piątek, 21 października 2011

Powstał przypadkiem, ale się przyda

Jak można się zorientować z pierwszego posta, blog powstał przez czysty przypadek, dla celów chwilowych. I pomyśleć, że w ciągu paru minut wszystko się zmieniło. Zobaczyłam, że na facebooku jest zarejestrowana nowa organizacja: 50+ Nowy Wiek Kultury i można tam wstawiać swoje blogi. Od razu mi się spodobało.

Nigdy nie myślałam, że pięćdziesiątka to taka granica, nagle się okazuje, że człowiek wychodzi z wielu trybów, a do innych nie pasuje. Musi "temi ręcami" i "tą głową" zrobić  lub wymyślić coś, co go zajmie. Ja postanowiłam zajmować się przede wszystkim tym, co sprawia mi przyjemność. Problemy mam dwa. Kolejne pasje (czytaj: manie) na ogół ogarniają mnie intensywnie, ale na krótko (bywa że dość powierzchownie). Po drugie, jak każdy statystyczny Polak w tym wieku stypendium mam zusowskie, a ono nie powala na kolana. Jednak cieszę się z życia niesamowicie. Dopiero teraz mam czas i chęć na degustację tego wszystkiego, co wokół, taką prawdziwą, w najlepszym stylu (choć w swoim czasie pracę też miałam fajną).
Ponieważ od okrągłej rocznicy trzymam się już z daleka (choć nie aż tak), najpierw napiszę, jak się okopywałam na stare lata, a potem już będą bieżące wieści, raz z treścią, raz bez treści:)) (o ile blogomania mi nie przejdzie).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz