wtorek, 2 stycznia 2018

10 000 kroków - dzień pierwszy

Pierwsze dni nowego roku i postanowienie noworoczne. Jak co roku głośno krzyczę, że postanawiam być niedoskonała, ale tak nieśmiało myślę, że może mi z tą niedoskonałością nie pójdzie. Może tak wezmę się systematycznie za angielski, jogę, prowadzenie bloga, może mniej fb, więcej czytania, no i dla zdrowia 10 000 kroków dziennie. Zaczęłam od dziś. Jest o czym napisać. Hura! Dzisiejsza trasa: 7,59 km, 11 161 kroków: Kęsowo-Jeleńcz-Tuchółka-Siciny, Kęsowo.









Jutro znajdę sobie kolejne 10 000 kroków (jeśli pogoda i silna słaba wola pozwolą:)

2 komentarze:

  1. Mamy jeszcze dwa tygodnie na zbudowanie formy przed wyjazdem. No to do roboty:)

    OdpowiedzUsuń